Planowanie finansowe finanse dla studentów

Planowanie finansowe w firmie — czego uczelnia nie uczy, a co naprawdę działa

Wywiad z doradcą finansowym o tym, jak naprawdę zarządzać finansami małej działalności

Zofia Wierzbicka
Planowanie finansowe w firmie — czego uczelnia nie uczy, a co naprawdę działa

Rozmowa z Wiktorem Obarą, doradcą finansowym specjalizującym się we wsparciu młodych przedsiębiorców

Zacznijmy od podstaw — student zakłada działalność i co dalej?

Wiktor Obara: Pierwsza rzecz, którą obserwuję prawie zawsze — brak rozdziału między pieniędzmi własnymi a firmowymi. Student otwiera działalność, wpływają pierwsze przelewy i wydaje je razem z własną gotówką. To nie jest błąd moralny, to po prostu brak nawyku. Ale konsekwencje są konkretne: na koniec kwartału nie wiadomo, ile firma zarobiła, a ile właściciel wydał na jedzenie.

Jak powinien wyglądać pierwszy krok w planowaniu finansów firmy?

Wiktor Obara: Osobne konto bankowe. Brzmi banalnie, ale to najważniejsza decyzja strukturalna na początku. Kolejna rzecz to prosta tabela z przychodami i kosztami, aktualizowana co tydzień. Nie aplikacja za 200 złotych miesięcznie — zwykły arkusz kalkulacyjny. Student widzi wtedy, że np. zarabia 3000 zł, ale 800 idzie na składki ZUS, 400 na narzędzia, a 200 na reklamy. Zostaje 1600 zł. To inna perspektywa niż ta, którą miał przed zestawieniem.

Gdzie są te ukryte szanse, o których rzadko się mówi?

Wiktor Obara: Ulga na start i mały ZUS to dwie rzeczy, z których korzysta zdecydowana mniejszość studentów, bo po prostu o nich nie wiedzą. Ulga na start zwalnia z opłacania składek społecznych przez pierwsze sześć miesięcy. Mały ZUS plus pozwala potem płacić składki proporcjonalne do dochodu przez kolejne lata. Dla osoby zarabiającej 2000–4000 zł miesięcznie różnica w kosztach może wynosić od 800 do 1200 zł miesięcznie. To nie są grosze.

Co jeszcze jest niedoceniane w planowaniu finansowym na tym etapie?

Wiktor Obara: Prognozowanie przepływów gotówki. Studenci patrzą na przychody, a zapominają, że pieniądze wpływają z opóźnieniem. Wystawiasz fakturę w grudniu, płatność 30-dniowa — gotówka jest w styczniu. A składki ZUS płacisz za grudzień do 20 stycznia. Jeśli nie masz buforu, masz problem. Uczę moich klientów, żeby zawsze trzymali równowartość dwóch miesięcy kosztów stałych jako rezerwę nietykalną.

Jakich błędów najczęściej żałują studenci-przedsiębiorcy po roku działalności?

Wiktor Obara: Braku ewidencji od pierwszego dnia. Zdarzają się sytuacje, że ktoś po roku nie może udowodnić, że kupił sprzęt do firmy, bo nie zachował paragonów. Albo że wziął drobną pożyczkę od rodziny na start i nie spisał żadnej umowy — potem problemy przy rozliczeniu. Finanse firmy to nie jest obszar, gdzie warto improwizować. Nawet prosta dokumentacja prowadzona systematycznie daje ogromną przewagę przy jakiejkolwiek weryfikacji — czy to skarbowej, czy bankowej przy wniosku o kredyt.

Ostatnie pytanie — od czego zaczyna student, który przychodzi do Ciebie po raz pierwszy?

Wiktor Obara: Od listy: co zarabiam, co wydaję, co muszę zapłacić w tym miesiącu i w przyszłym. Proste pytania, ale połowa nie zna odpowiedzi. Jak już mamy dane, to widać od razu, gdzie są rezerwy i co wymaga korekty. Planowanie finansowe to nie strategia dla korporacji — to po prostu wiedza o własnych liczbach.

Twoja reakcja

Skopiowano